Praha na dawnej pocztówce?
Kolejny udany wyjazd z Jackiem i Dorotami. Jak zwykle okazuje się, że to nie miejsce lecz ludzie sprawiają jak się czujemy. Tak było i tym razem. Bez napinania, krok za kroczkiem oglądaliśmy po raz kolejny stolicę południowych sąsiadów i oglądając znane nam już miejsca wcale źle się z tym nie czuliśmy. Pomimo weekendu liczba turystów nie przytłoczyła nas swym ciężarem, a wietrzna styczniowa pogoda nie odmroziła paluszków. Mnie doskwierał brak weny do pracy twórczej, ale cóż – podobno nie można mieć wszytkiego…









3 komentarzy